WIDZIMISIE - blog Zdzisława Pietrasika WIDZIMISIE - blog Zdzisława Pietrasika WIDZIMISIE - blog Zdzisława Pietrasika

21.02.2014
piątek

Weronika Rosati wygrała w sądzie z Andrzejem Żuławskim

21 lutego 2014, piątek,

Jeżeli ktoś dotychczas nie wiedział, że Andrzej Żuławski napisał cztery lata temu książkę „Nocnik”, po lekturze której jego była partnerka Weronika Rosati podała go do sądu, to właśnie się dowiedział.

Nie trzeba było nawet kupować dzisiaj „Super Expressu”, wystarczyło spojrzeć na wyłożony w kiosku numer z wielkim tytułem na pierwszej stronie: „Wygrała 100 tysięcy od starego kochanka”. Obok tak intrygująco brzmiącej informacji zamieszczone zostały zdjęcia Żuławskiego i Rosati. „Fakt” też nie pozostawał w tyle, nadając zdarzeniu odpowiednią rangę. Przy okazji gazety zacytowały najpikantniejsze fragmenty książki, opisujące główną bohaterkę „Nocnika” Esterkę (w której to rozpoznała się Rosati), np.: „Szmata, w którą spuszczają się hollywoodzkie ch…”.Autor, wybitny reżyser, zapewnia, że to postać fikcyjna, lecz sąd uznał, iż Esterka ma cechy „pozwalające zidentyfikować ją jako Weronikę Rosati. I tym samym przypisać jej treści obraźliwe i fałszywe”. Żuławski ma przeprosić swą byłą znajomą oraz zapłacić tak podniecającą tabloidy kwotę.

Z drugiej jednak strony sąd nie zakazał sprzedaży publikacji, można więc podejrzewać, że dopiero teraz „Nocnik” stanie się prawdziwym bestsellerem i autora stać będzie na zapłacenie kary. Dodajmy jednak, że wyrok nie jest prawomocny i zapewne obie strony będą składać apelacje.

Porzućmy jednak narrację tabloidalną. W istocie sprawa Rosati vs. Żuławski skłania bowiem do postawienia – kolejny raz – pytania o granice wolności twórczej. Najprostsza interpretacja jest taka, że skoro zniesiony został komunistyczny urząd cenzury, to żadnych ograniczeń już być nie może, czyli wolno wszystko. To z takiej właśnie postawy wynikał gest kilku stołecznych dziennikarzy, którzy jakiś czas temu zamknęli się w klatce przed Sejmem na znak solidarności z pewnym redaktorem prasy lokalnej, który nie chciał przeprosić miejscowego notabla, nie chciał również zapłacić kary pieniężnej, więc groziło mu więzienie. Zdaje się, że wchodzący do klatki dokładnie nie wiedzieli, czy racja w stu procentach jest po stronie tego, z którym się solidaryzują.

Po wyroku skazującym Żuławskiego też odezwały się głosy solidarności. To już koniec wolności twórczej, kaganiec dla autorów niezależnych itp. Roman Pawłowski w „Gazecie Wyborczej” napisał nawet, że jeżeli oskarża się Żuławskiego, to należałoby skazać Mickiewicza za to, że napisał „kobieto, puchu marny” o Maryli Wereszczakównie. No, z całym szacunkiem, ale jednak między „puchem marnym” a „szmatą” używaną w Hollywood jest dość istotna różnica. Nie oszukujmy się też – my, czytelnicy – że czytając „Nocnik”, nie zdawaliśmy sobie sprawy, kim jest w istocie tak okropnie potraktowana Esterka.

Dla jasności, nie zamierzam rozstrzygać, kto w tym sporze ma rację. Jestem za nieograniczoną wolnością twórczą, niemniej uważam, i nie jest to chyba pogląd oryginalny, że jeżeli pani Rosati postanowiła dochodzić swych praw na drodze sądowej, to miała do tego prawo. Chyba, że ktoś jest zdania, że nasze sądy nie są niezależne.

W ogóle z wykrzykiwaniem słów „cenzura, cenzura!” należałoby uważać. Przynajmniej ostrożniejsi winni być ci, którzy pamiętają, co to słowo znaczyło w PRL.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 23

Dodaj komentarz »
  1. Każdy ma taki spektakl, na jaki zasłużył.

    Thomas Mann.

  2. Rosati jest tylko corka znanego komunistycznego polityka, sama niewiele reprezentuje, usiluje robic kariere dzieki nazwisku tatusia i jego pieniadzom, bez tego bylaby kasjerka w biedronce ( nie ublizajac kasjerkom, a raczej kazda kasjerka majac zasobnego tatusia moglaby byc aktorka na miare Rosati). Rosati zalicza starszych panow, a potem dziwi sie, ze oni to wykorzystuja tak jak chca. W przypadku Nocnika, Rosati powinna dyplomatycznie milczec, bo teraz walczac w sadzie, przyznala publicznie, ze Nocnik opisuje jej zycie. Kazdy moze sypiac z kim chce, zulawski jest zulem, ktory wykorzystal znajomosc ze smarkata niezbyt inteligentna dziewczyna, ale ktos powinien poradzic Rosati, zeby nie mieszala sie z tym Nocnikiem, niestety, urazona duma (za malo zaliczyla, czy za duzo?) znow ja wyprowadzila w pole, gdyby nie sprawa w sadzie, nikt nie bylby zainteresowany wypocinami zulawskiego oczerniajacymi kobiete z ktora sypial, rosati nie robi nic nadzwyczajnego, dzis kazdy jest wolny i moze bzykac sie z kim chce, i zulawskiemu nic do tego. Ojciec Rosati moglby dac corce kilka lekcji dyplomacji. Ale mozliwe ze ona jest tak glupia ze niczego nie jest w stanie zrozumiec.

  3. Jak nisko musi upaść dziewczyna bogata i ładna by dawać się spuszczac dziadku Zulawskiemu,

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Najgłupiej, w tej pożałowania godnej „aferze”, zachował się sąd. Chciał zapewnić ochronę dóbr osobistych i wolność wypowiedzi, a więc wartości często wykluczające się. Skończyło się na doskonałej reklamie książki.

  6. Panie kochany, Pan w programach kulturalnych bywasz, a takimi szczochami się zajmujesz. Wstyd.

  7. I jeszcze do tego tabloidy czyta. A fe!

  8. Niektóre wpisy są na poziomie tego sporu między celebrytami medialnymi , którzy uważają się za „artystów”.
    Żenada intelektualna i brak elementarnej kinder sztuby.

  9. Tak, czy inaczej… „Nocnik” to dno do jakiego doszedl (dobry kiedys) rezyser!

  10. Za pieniądze rodziców (bo przecież nie zarobiła na prawników grając w Ameryce epizody w filmach kat. C ?) Pani Rosati wywalczyła sobie należne jej tantiemy ? Czy tak mamy rozumieć wyrok sądu ?

  11. Degeneraci

  12. Zastanawiam się, czy jest to reklama książki (nie czytałem) czy panny Rosati ( nie znam) 😉

  13. Lubi się, czy nie lubi pana Żuławskiego trudno mu zarzucić na podstawie dotychczasowych książek i wypowiedzi , żeby był mitomanem i konfabulantem co do „twardych” faktów. I tu leży pies pogrzebany : Esterka – Rosati, tudzież czyny jej miały miejsce najsnadniej naprawdę. Partycypował , współuczstniczył w nich , w prywatności Esterki – Rosati pan Żuławski tak , jak ona uczestniczyła w jego prywatności więc mają do dysponowania nimi takie samo prawo. A jeśli wszytko prawda, to w czym problem? Czy w sądzie prawda jednak nie wyzwala???

  14. Wstyd mi,ze młodą inteligentną osobę jaką niwątpliwie jest Pani Rosati tak się szykanuje..Mówię tu o komentarzu TRZEZWA.
    Trudno przepraszać za sławnych rodziców.A przypisywanie braku zdolności to już szczyt. ZAZDROSC i ZAWIŚĆ LUDZKA NIE ZNA GRANIC.
    A krytyka życia intymnego ……gdzie są mężczyźni z klasą?

    -zazdrość nie jedno ma
    imię.

  15. Ma baba to, czego chciała. Niech mówią o mnie głośno, i tak niewielu będzie wiedzaiało/ pamiętało co tu jest grane. Najważniejsze być na fali, na wierzchu. Każdy PR dobry jest. Podziękowania dla sądu. A tak prywatnie, dziewczyno, głupitka Ty musisz być, a z takiego inteligentnego ojca. Oj, natura sprawia niespodzianki. O panu autorze książki nie powiem nic, bo boję się procesu o ubliżenie staremu idiocie, który ma „wszystko na sprzedaż”. Swojego penis też.

  16. Kiedys Zulawski mial zone Francuzke, bez wyksztalcenia ale co za dupa, wszyscy z nia spali,Zulawski jeczal, ze ona ma coraz to mlodszych kochankow az zostawila dziadyge, wczesniej ja okradl.

  17. Jest pan obrzydliwy, panie Żuławski 🙁

  18. No to Żuławski ma nocnik na głowie. Dawno mu się należało.

  19. Starszy pan , dla którego jedyną dostępną podnietą jest publiczne opisywanie swoich niegdysiejszych romansów z młodymi dziewczynami jest żałosny. Taki ktoś sam pozbawia się honoru i nie zasługuje na szacunek. A dziewczyna…. no cóż płaci rachunek za młodzieńczą nierozwagę.
    Najsmutniejsze w tym wszystkim są reakcje rodaków, małostkowość , zawiść i chęć „dokopania” celebrytce za to, że ma znane nazwisko. Obrzydliwość charakterów aż kapie z komentarzy.

  20. Czyżby „Nocnik” był ostatnią kreacją wybitnego (?) reżysera?
    Czy to prawda czy fikcja, autor książki daje nią o sobie bardzo mizerne świadectwo.

  21. Ja tylko chcialabym zapytac, czy to jest temat do powaznej gazety? Polityka nie zachowuje sie wiele lepiej niz dziadyga Zulawski. Mam nadzieje, ze po prostu nikt tego nie kupi pomimo zalosnej reklamy tego „dziela”…

  22. Wielu pisarzy marzy o powrocie cenzury w dzisiejszych czasach z prostego powodu. To jest na bank przynajmniej jeden czytelnik i to dokładny.

  23. Według mnie reprezentuje Pan najroztropniejszy osąd w tej sprawie. Cieszy mnie Pana reakcja i adekwatne słowa. Szkoda, że niektórzy bywalcy Pana bloga podsumowują tę sprawę na niechlubnym poziomie autora tej obrzydliwej książczyny.

  24. Może też brak mi kindersztuby (razem pisanej), ale setnie się uśmiałam przy niektórych komentarzach- podchodzących do rzeczonej sprawy z ironią, dystansem i/ lub humorem.

    A mój komentarz: wart Pac pałaca 🙂

css.php